In da club - część 2

  • NL BSS
  • NL BSS
  • $200
  • Shorthanded
(16 Głosy) 3818

ZAREJESTRUJ SIĘ, BY OBEJRZEĆ CAŁY FILM

Darmowe członkostwo

Zacznij teraz
 

Opis

Zapraszamy na drugi odcinek nowej serii filmików Ninjaia i GoMore21 pod tytułem "In da club". Trenerzy opisują grę live pokazując różnice na poszczególnych limitach poczynając od NL200 aż do NL1k. Starają się efektywnie przełożyć teorię na praktykę. Miłego oglądania.

Tagi

FullTilt Live Video multicoach series

Komentarze (19)

od najnowszych
  • kozak567

    #1

    1
  • eNPe

    #2

    ni dziła mnie :(
  • filipCMpl

    #3

    flash player, cookies, cache....
  • HandOnFire

    #4

    fajny ninaj ma akcent kiedy mowi po ang :D
  • Lynx33

    #5

    Zgaduję, że ten koncept luźnego call downu z 9:00 minuty, o którym wspomina GoMore to tzw. 'metagame call', opisany bodaj przez ex magicowca Justina Bonomo. 'Metagame call' to w dużym skrócie dokonanie bardzo luźnego niedochodowego sprawdzenia na river po to, by zniechęcić przeciwnika/przeciwników do blefowania nas w przyszłości. Osobiście koncept wydaje mi się wadliwy i ciężki do pogodzenia z ideą grania dla long runu ale jest to jakiś sposób na zaatakowanie problemu znacznie zmniejszonego edge na wysokich stawkach.

    Świetny filmik. Poziomem na pewno dorównuje produkcjom oferowanym przez zagraniczne serwisy.
  • akkrakow

    #6

    "i wtedy... zostawiam mu tego dolara" :D:D:D
  • Ninjai

    #7

    #5
    Tak tutaj chodzilo o metagame. Przeciwnik po przegranych czesto zaczyna myslec, ze teraz musi wygrac reke i wyrzucic nas z puli. Jezeli patrzymy na board i to, ile on z tej pozycji otwiera, co moze nas valuebetowac, to jest to niewiele w porownaniu do tego, ile jego broadwayow jest czystym air. Call na jakies overkarcie polega nad tym, ze my sadzimy, ze jego frekwencja blefow wzrosnie z ta karta, bo wie, ze nasz holding jest marginalny.
  • shakir83

    #8

    #7
    i wszystko jasne :D
  • wujekryba

    #9

    mam pytanie, GoMore kilka razy betując mówi, że robi to for protection albo for informations. Bulga pisze, że betując betujemy tylko i wyłącznie z 3 powodów a głównie z 2 czyli for value albo as bluf a informacja czy ochrona są tylko konsekwencjami powyższych betów. Ok. 17:30 jest spot gdzie na mono boardzie GoMore raiseuje jako blef i protekcja ale czy na cały jego range jest to najlepsze wyjście? Nie mamy image nita i on z każdym wysokim drzewkiem może nasz profitowo 3betować bo zdaje sobie sprawę jak żadko trafimy made na takim boardzie i na jego zakres będziemy mieli grszy FD albo flipa z jego overcards + FD. Czy nie lepiej callować flop i ch/r blank turn gdzie nie wstawi już bardzo luźno?
  • Lynx33

    #10

    BalugaWhale jest stanowczo moim ulubionym teoretykiem pokera ale nie oznacza to, że jego sposób myślenia jest jedynym właściwym. Zakładam, że GoMore nie czytał/nie zachwycił się książką Andrew Sidemana i kiedy mówi, że betuje 'for protection' robi to bo wierzy, że dostanie value od gorszych dobierających układów. Betuje 'for value' i z dobrych powodów ale używa innej terminologii. Nic w tym kontrowersyjnego. Podobnie jest jak sądzę z betem 'for information', trener wykonuje go bo wierzy, że bet ma najwyższą wartość oczekiwaną + pomaga dokładniej określić range przeciwnika.
  • wujekryba

    #11

    Domyślam się, że trenerowi chodzi o value kiedy mówi for protection ale bardziej chodzi mi o sytuację kiedy betuje "for protection i for information" na mono boardzie. Czy call dał by nam dużo więcej informacji? Co jeżeli dostaniemy call i padnie High card h/s/d? Kiedy poddamy rękę to nasze wcześniejsze for protection nie jest raczej równoznaczne z for value +1 bo jest bardzo dużo kart których nie chcemy zobaczyć. Jeżeli zaś kontynuujemy to zamieniamy naszą rękę w kompletny blef i bez pozycji mamy bardzo trudną decyzje. Wg mnie ch/c flop i ch/r turn as bluf wygląda super mocno i na jakąkolwiek odpowiedź mamy łatwy fold lub ch/f riv.
  • Ninjai

    #12

    #9-11
    Co do terminologii i sensu betowania, to Baluga gdzies tam tez tlumaczy, ze po za value / bluff jest opcja zgarniecia puli. On nie betuje dla informacji i dosyc jasno okresla, czemu bet for "information" z made hands nie ma sensu.

    Co do naszego spotu, to patrzac na nasz range, jestesmy prawie na samym dole, mamy niby troche showdownvalue, ale patrzac realnie na sytuacje, musimy foldowac na kazdy second-barrel. Patrzac na range przeciwnika, to on bedzie w bardzo trudnym spocie, kiedy zaczynamy raisowac ten board. Mozemy miec gotowy kolor, sety, 2 pary, super mocne drawy czy tez air, a przez to, ze board jest taki polaczony, to zamieniajac nasz bottom calling-range w blef tutaj czesto wyrzucamy cala mase pot-equity. Jezeli przeciwnik tutaj folduje 77 czy tez 8x, jakies AJ czy moze nawet i lepsza 6, to wyrzucamy czesto z 30-40% pot-equity jak nie i wiecej.

    My mowilismy, ze ten raise moze miec pare funkcji: Z teorii gry raisujemy jako blef, jednakze nie raz moze i nawet raisujemy for value, bo gorsze rece (czyt. drawy) nas sprawdza. A jezeli ktos tutaj 3betuje flop, to za zwyczaj ma mocno i mozemy spokojnie foldowac.

    PS: Jestesmy in position ;)
  • wujekryba

    #13

    Rzeczywiście IP strasznie mi się pomieszało. Teraz jeszcze po twoim wytłumaczeniu to ma o wiele więcej sensu. Dzięki;)

    PS: bardzo fajny filmik i tak jak napisał Lynx33 poziom nie odbiega od najlepszych serwisów imo
  • ablazer

    #14

    Bardzo fajny filmik.

    Odnośnie akcji gdzie wklepujecie w stova callowanie TT, dajecie mu zakres AK, QQ+, rozważacie chyba AQ i JJ. Zauważ, że jeśli TT było by dobre to również 33 byłoby dobre (to również jest w tej albo poprzedniej części) więc intuicyjnie można zauważyć, że raczej 33 mimo tylu dead money nie będzie dobre. Jeśli dobrze wyłapałem to nie uwzględniacie rakbacku w waszych obliczeniach a to przy takich close sytuacjach ma znaczenie.
  • Ninjai

    #15

    #14
    Mylisz troche sytuacje. Tutaj my 4betujemy, wiec push bedzie lezal po stronie jakiegos z prezciwnikow. Jezeli jakis villain na nas pushuje, to np. zaklada, ze nasz calling-range bedzie dosyc statyczny, majac na mysli np. TT+;AK(AQ). W momencie kiedy on to wie, to on moze pushowac 22-99, bo my nie zaczniemy rozszerzac nasz calling-range raptem, chociazby dopoki nie wiemy, czy on rozszerszy swoj pushing-range.

    Jezeli np. jestesmy na blindach, BTN otwiera, my 3betujemy, on 4betuje, to wtedy 22=99(TT) prawie ze.

    Co do rake, by to robic life, bys musial pamietac o danym RB na danej platformie i to zawsze wliczac w obliczenia. Oczywiscie rake ma wplyw na nasz EV, ale przy teoretycznych kalkulacji malo kiedy sie to uwzglednia, nawet jak sie to powinno zrobic. Pamietaj, ze w teorii bysmy mogli powiedziec, ze nie placimy rake i patrzymy na taka czysta sytuacje. Tutaj hypotetycznie chcielismy pokazac, jak decyzje np. zaleza od bet-sizingu i zasiegow.
  • Janczarek88

    #16

    podobal mi sie koncept z zostawieniem dolara;) dobry wujek Ninjai :D
  • Ninjai

    #17

    #16
    Nie wiem czemu, ale moim zdaniem cos w tym jest, jezeli fish ma tendencje callowania, to AI widocznie ich odstraszaja czasami, a tak to dostajemy prawie call jak na AI.
  • iinnaattii

    #18

    Najlepsza produkcja na całym PokerStrategy, ŚWIETNE!
  • Ninjai

    #19

    #18
    Thx.