Torba za torbą - Mobilizacja gracza niecashowego

    • Eshatonic
      Eshatonic
      Basic
      na forum od: 30.06.2017 Posty: 20
      Cześć wszystkim :f_grin: ,

      Postanowiłem założyć sobie wątek na forum, aby mieć większą motywację do trzymania się swoich zasad, a dlaczego, no to zaraz się Wam rozjaśni, jeśli nie uznacie tego za tak zwane ,,tl;dr" :D

      Moja przygoda z pokerem zaczęła się na początku II roku studiów (obecnie jestem na roku IV, jeszcze 2 left ;p), tak jak u większości, malutkie cashe ze znajomymi, bez żadnej znajomości zasad :) Poker spodobał mi się chyba także dlatego, że kilka lat wcześniej sporo grałem w szachy, no i cóż, gry mają imo ze sobą trochę wspólnego. W każdym razie, zacząłem oglądać sobie różne highlights z eventów na YT, później zacząłem czytać fora pokerowe etc. Pierwsze gry online zacząłem od żetonów wirtualnych, a później rozegrałem kilka freerolli organizowanych podczas transmisji live (swoją drogą ogromna szkoda, że już nie ma polskiego komentarza z eventów Starsów). Raz nawet z mini wygranej we freerollu udało mi się na spin&go dojść do br 11$ :D Ale szybko to straciłem niestety x).

      No i tutaj zaczyna się ciemna strona medalu, czyli tytułowa torba za torbą. Pierwszy depozyt (ok 40$) wykonałem rok temu, tak samo jak ok 4-5 następnych - zawsze wyglądało to tak samo - grałem mtt z wpisowym ~7-15$, ewentualnie cashe, które zwykle szły mi dobrze, ale jako nieobeznany i niezmiernie głupi, wskakiwałem na wyższe limity mając po 3-4BI... Także tak to wyglądało, po którejś torbie z rzędu stwierdziłem, że nie nadaje się do grania online, starsy są rigged i w ogóle. Zablokowałem sobie konto dla świętego spokoju na pół roku no i cześć.

      Czas leciał, i na początku tego roku poker online powrócił mi do głowy (w międzyczasie grałem ze znajomymi, ale to były mini gry, raz na ~3 tygodnie, poziom, co by nie mówić, średni :P ). Myśl o grze online wróciła, zrobiłem depozyt na 50$ i stwierdziłem, że pogram z 10BI na nl5. W przeciągu 2 dni grając nl5 zooma miałem już 130$ i było super. 3 dnia nadeszła katastrofa, czyli połączenie kilku bad beatów, które przerodziło się w tilt i chaotyczną grę (choć trzeba przyznać, że tego dnia przegrałem chyba 5-6 razy wyższą parę niż przeciwnika przy all-in preflop - taka tam wymówka). Postanowiłem się chwilę zastanowić nad tym co robię i spojrzałem prawdzie w oczy - nie nadaję się w żadnym stopniu do gier cash online. Ze znajomymi - jasne, ale online - gram w miarę solidnie do czasu 3-4 bad beatów pod rząd - wtedy lecę jak uchodźcy przez granicę. Ale za to uznałem się, za w miarę dobrego gracza turniejowego, bo mimo, że żadnego wielkiego sukcesu w tym polu nie osiągnąłem to docieranie do ITM w mtt, lub zdobywanie płatnych miejsc w mniej licznych turniejach nie sprawiało mi większego kłopotu.

      I nadszedł dzień 14 stycznia , w którym to postanowiłem wykonać kolejny 50$ depozyt i zacząć grać tylko i !wyłącznie! turniejowo. Aby nie kusiło, zablokowałem sobie możliwość udziału w grach cash, a limit wpisowego do turków ustawiłem na 3,50$ (tak wiem, że powinno się mieć 100BI na turnieje, natomiast zrobiłem to mając z tyłu głowy składanie po prostu kilku kolejnych depozytów w razie niepowodzenia).

      Także tego też dnia zacząłem grać turnieje i tej formy gry będę się trzymał.
      Gdy siadam do gry odpalam 3-4 turnieje (na razie nie czuję się komfortowo grając większą ilość naraz). Ewentualnie, gdy jestem pochłonięty częściowo innymi sprawami, jak nauka, odpalam jeden regularny turniej i sobie klikam

      Startowy bankroll: 51,82$

      Dotychczasowe wyniki:
      Rozegrałem +- 50 turniejów, kilkanaście z nich załapało się jedynie na min cash, ale 3 turnieje zasługują na wzmiankę:

      3 miejsce w 180os 2,50$ Turbo - 46$
      31/3778 w 1,10$ NLHE - tu ciężko było sprawę przegryźć, bo szło wszystko ślicznie dopóki mając ok 60bb, dwa razy nie callnąłem shove od short stacków - pierwszy 99 < 55 oraz 99 < A10 - w przeciągu 4 rąk :(

      iii moja perełka

      2/3111 w 1,10$ NLHE - 299$ - nie powiem super uczucie, a swoją drogą filmik, który starsy wysyłają na pamiątkę to coś pięknego =)

      Aktualny bankroll: 345,80$

      Cel: Hmm, no cóż, na razie jest to słynne 1000$, z czego będę chciał wypłacić część, którą wtopiłem poprzednimi depozytami i zacznę swoją przygodę na dłużej mam nadzieję.

      Mimo pojedynczego sukcesu w 2,50$ turbo postanowiłem, że nie będę regularnie grał tego formatu, gdyż wariancja i ilość bad beatów jaką muszę tam czasami przełykać mnie troszkę przerasta, wolę grę na wolniejszych blindach.
      Będę grał 1,10-3,30$ mtt oraz 1,50$ i 3,50$ 18-, 45- i 90- osobówki. Wyjątkiem przekroczenia 100BI brm będzie dla mnie 1x w tygodniu Mini Sunday za 5,50$ :)


      Jeśli dotrwaliście do końca moich wypocin to na wstępie szacuneczek i zapraszam do śledzenia. Będę na bieżąco starał się wstawiać wyniki ze swoich gier, a będę grał prawdopodobnie 2-4x w tygodniu. Wszelkie rady i uwagi mile widzane.

      P.S Nie używam programów typu HM2, chociaż rozważam jego użycie przynajmniej do tego, aby pokazywał mi ilość BB danych graczy. Jakoś nie do końca czuję, że chciałbym polegać czysto na programie, lepiej czuję się ,,czytając przeciwników" - szczególnie na tych micro stawkach, gdzie range skilla jest bardzo zróżnicowany.
      Natomiast nie bardzo wiem czego mogę użyć do robienia sobie czegoś w stylu wykresów lub notatnika wyników moich poczynań - jeśli możecie, to rzućcie pomysł na coś nieskomplikowanego i przejrzystego, będę wdzięczny :)

      Pozdro i do zobaczenia na stołach :f_drink:
  • 3 odpowiedzi