50k hands w tydzień

    • Chamberlion
      Chamberlion
      Brąz
      na forum od: 15.12.2009 Posty: 353
      Siemanko.
      11.08 (piątek) Rozpoczyna się długo oczekiwany przeze mnie okres. Urlop ! Będzie to mój pierwszy urlop w którym będę pracował tyle samo bądź więcej niż w pracy a ja ciesze się bardziej niż przed kazdym urlopem wakacyjnym. Mam mega ochote na to żeby poswiecic ten czas na pokera i stwierdziłem że nie ma sensu nigdzie jechać i wydawać pieniądze skoro chce mi sie zapierdalać to będę zapierdalał. Będzie to dla mnie mini próba, czy aby napewno jestem w stanie podejsc do pokera fulltime tak jak mi się wydaje. Urlop mam 9 dni ale stricte na pokera chce poswiecic 7 (nie ma co przesadzać). Żeby nie tłuc się bez celu, planuje zrobić sobie challenge.

      Challenge będzie polegał na rozegraniu 50k rozdań w ciągu tygodnia na NL16z z dodatnim ev winratem. Oczywiscie nie chce tłuc rozdań bez sensu byle tylko natłuc ale zauważyłem że jestem w stanie grać długo na dużym skupieniu a więc teraz chce spróbować grać bardzo długo na jak najwiekszym skupieniu. Zaadaptowałem się już lepiej do gierki na 4 stołach zooma i to mi umożliwia zrobienie tak dużego volume nie tracąc mocno na jakości. To jest jednak plan minimum, nie będę w pełni zadowolony z 0,5bb/100 czy 1bb/100 fajnie by było klepnąć chociaż 2bb+/100 ale jest to po pierwsze Volume challenge więc każdy dodatni winrate bedzie pozytywny. Chce sprawdzić czy wedle moich oczekiwań nie zrzygam się pokerem grając go fulltime przez dłuższy okres czasu. Oczywiscie tydzien to i tak mało, ale da mi jakiś pogląd czy w ogóle będę w stanie robić to dłużej i czy rzeczywiscie będzie mi to dalej sprawiało tyle frajdy co teraz grając po robocie i wiecej na weekendy. Chętnie przyjąłbym jakiś zakładzik dla motywacji, wszystkie propozycje mile widziane.

      Oto moja cała kariera dotychczas na NL16 .


      Słaby reg ale za to z fartem :P Generalnie moja gra się ciagle zmienia wiec pierwsze 40k rozdań to co innego niż kolejne 40k a ostatnie 10 to jeszcze inaczej (zdecydowanie lepiej). Główną moją bolączką są spazzy które coraz lepiej staram się ograniczac a przy okazji nie jestem żadnym tam wymiataczem. Całą moją gre dotychczas podsumowałbym jako mierną i nie poukładaną a i tak udaje sie costam wygrywać. Można powiedzieć że jest to wykres z treningu. Pierwsze zawody dopiero przedemną. Zamierzam zacząć challenge 12.08 a kończyć 19.08
  • 9 odpowiedzi
    • Conradl
      Conradl
      Brąz
      na forum od: 31.03.2010 Posty: 38
      powo
    • losiuu87
      losiuu87
      Brąz
      na forum od: 25.09.2015 Posty: 125
      kibicuję :f_drink:
    • Chamberlion
      Chamberlion
      Brąz
      na forum od: 15.12.2009 Posty: 353
      Miałem dziś zagrać 10k ale wymiekam. koncentracja spada, nic na siłe.
      Wejście w challenge dobre po ciezkim początku pozniej poszło ok. Zacząłem równo od 00:00 grałem do 5 rano sen 5,5h pozniej krótka sesja 2h trening i teraz znow 2h
      Jestem zadowolony bo nie przyspazzowałem nic na skale stacka, ale może być jeszcze lepiej jeśli chodzi o solidność 2 niepotrzebne bluffy na fisheła. Coś w stylu Click overbet na river i oo Ku***a co ja zrobiłem... i snap call z 2 parą u donata :f_ugly:






      Tymbardziej spoczko bo 50$ pod ev.

      Hands target: 50 000
      Hands progress : 7359


      EV Winrate target: 0bb+/100
      EV Winrate: 17,8bb/100
    • weirdcreep
      weirdcreep
      Trener
      Trener
      na forum od: 10.04.2014 Posty: 2 152
      update? :f_eek:
    • arturszef
      arturszef
      Brąz
      na forum od: 07.01.2007 Posty: 289
      torba
    • DamianLuna
      DamianLuna
      Moderator
      Moderator
      na forum od: 11.01.2013 Posty: 1 651
      Może tylko grinduje i nie ma czasu pisać na forum.
    • Chamberlion
      Chamberlion
      Brąz
      na forum od: 15.12.2009 Posty: 353
      Napisane przez arturszef
      torba
      Prawie zgadłeś :P na upswingu zlapal mnie downswing. Było kiepsko wiec narazie nie wrzucałem. Dziś pracowity dzień przedemną bo jestem troche w plecy z volume.



      Hands target: 50 000
      Hands progress: 23 150

      EV winrate target: 0+bb/100
      EV winrate: 2,7bb/100
    • Chamberlion
      Chamberlion
      Brąz
      na forum od: 15.12.2009 Posty: 353
      Niestety już wiem że challenge nie wyjdzie. Jest to fizycznie nie mozliwe zebym nabil te handy do konca.
      mam tylko nieco ponad 35k wiec skoncze gdzies na 41/42. dobrze ze poki co chociaz winrate jako taki. Choć czuje ze moglby bys o wiele lepszy. conajmniej dwukrotnie.



      narazie grinduje dalej pozniej opisze moje przemyslenia po challengowe
    • Chamberlion
      Chamberlion
      Brąz
      na forum od: 15.12.2009 Posty: 353
      CHALLENGE FAILED

      Jak już wiedziałem że nie nabije 50k to motywacja mi spadla i nie dobiłem nawet do 40.
      Po challengu wiem napewno że grać na 4 zoomach dobrze przez 0.5/1h to nie oznacza jeszcze że mogę grać przez 8 godzin dobrą grę.
      Tak jak mówiłem nie chcialem naklikać żeby naklikać więc jak już się nie czułem to poprostu sitoutowałem.
      Wyszło mi jeszcze pare rzeczy do zrobienia przez co czasu było jeszcze mniej no i wkoncu miałem urlop, organizm też domagał się jakiegoś odpoczynku.
      Challnege był zdecydowanie do wykonania ale jak widać nie w tym momencie dla mnie. Poniosłem porażkę ale napewno dowiedziałem się na własnej skórze kilku ważnych rzeczy
      - High volume to nie jest tylko kwestia poświęcenia dużej ilości czasu. To w dużej mierze jak najefektywniejsze wykorzystanie tego czasu i utrzymywanie się na możliwie jak najwyzszym poziomie skupienia przez cały czas pracy. Co jest nie lada wyzwaniem w wymiarze 8-10h
      Żeby w ogole móc to osiągnąć trzeba się dobrze do tego przygotować. Wyspać się zjeść dobry posiłek zadbać o kondycje fizyczną itd. Do większości pracy można iść niewyspanym raz czy dwa, przebijesz sie do 15 może nie będziesz pracownikiem dnia ale twoja pensja nie powinna mocno na tym ucierpieć. W pokerze wiadomo jak to sie skonczy.
      - Wariancja jest jeszcze bardziej uciążliwa niż myślałem. Radze sobie z nią coraz lepiej jednak dalej sprawia mi trudnosci mindsetowe. Widzę że mocno wpływa na moje samopoczucie i ocene zdarzeń. po 1 badbeacie nie dzieje sie nic po 2 z rzedu jestem lekko poddenerwowany po 3 sie denerwuje po 4 jestem wsciekly a po 5 już zrezygnowany a to nie są jeszcze jakieś marginalne swingi. Tak czy owak, rekompensuja to za to swingi w góre, jak w 40 minut zgarnia się 7 buinów to się ciepło na serduszku robi ale uwaga ! Takie momenty są dla mojej koncentracji najgorsze, mix szczescia z zadowoleniem z dobrej gry tak mnie wyprowadziły raz z koncentracji że musiałem na chwilę przerwać bo nie byłem w stanie chłodno kalkulować sytuacji bo mówiąc krótko byłem podjarany.
      Gdzie znowu na odwrót przy downswingu trafiam seta i denerwuje się że znowu go przegram i nie wyciagam wtedy max value. Nie podoba mi się że to aż tak na mnie wpływa, będę musiał nad tym popracować i myślę że high volume do szkolenia pogodzenia się z wariancją jest akurat bardzo dobre.

      Co do spedzania czasu przy pokerze to w ogole mi sie nie sprzykrzył, dalej sprawia mi to mega frajde a wraz z wiekszym pojeciem nawet coraz wiekszą.
      Nie jest to na pewno łatwe zajęcie i sielanka. Jest to czasochłonny umysłowy i psychiczny zapieprz wymagający jeszcze dyspypliny w czasie poza pokerem. Jednak ja właśnie tego chce :) Teraz czas wrócić do pracy... niestety ale trzeba za cos żyć, rodzinka się niedługo powieksza wiec stabilność finansowa tymbardziej jest konieczna. Co do pokera to na pewno poświęce teraz duzo czasu na nauke. Volume zrobione, gre już poznałem o co w niej chodzi i pod jakim kątem się uczyć. W wielu przypadkach wiedziałem mniej wiecej jaki przeciwnik ma range ale nie bylem w stanie okreslic na szybko jak ten range wpada w okreslony flop, czuje tu duże miejsce do poprawy.


      Hands Target: 50 000
      Hands : 38 107

      Ev winrate target : 0bb+/100
      Ev winrate : 2.92bb/100