Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby dostosować zawartość witryny do Twoich preferencji. Kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie. Aby uzyskać więcej informacji i zmienić swoje ustawienia, zapoznaj się z naszą Polityką plików cookie i Polityką Prywatności. Zamknij

Najlepsza i najdłuższa sesja w moim życiu

    • trzasku
      trzasku
      Złoto
      na forum od: 19.11.2013 Posty: 4 631
      Chciałbym zachować sobie na pamiątkę i równocześnie podzielić się z wami moimi sukcesem jakim jest najlepsza pod względem zarobku jak i długości gry sesja którą do tej pory miałem.

      Sesję grałem dla mnie niesamowite 8 godzin od 22 do 6, bez żadnych pełnoprawnych przerw oprócz jednego podbiegnięcia do toalety. Jak już nie mogłem patrzeć ciągle na karty to podczas gry przeglądałem internet oraz Skype aby się odprężyć ale nie wychodziłem ze stołu ponieważ było za dużo ryb. Wcześniej grałem o wiele mniej i krótsze sesje oraz z reguły po godzinie miałem już dość, ale niedawno się to zmieniło i teraz gram znacznie więcej. Grając na sześciu regularnych stołach NL10 SH zagrałem w tym czasie 3500 rąk co daje około 450 rąk na godzinę. W tym czasie zarobiłem 11 buy-inów, czyli 111$ na moich stawkach.

      Zaznaczam, że sesja była grana na ekstremalnym upswingu. Bardzo często dostawałem ręce premium, a moje drawy i PP trafiały znacznie więcej boardów niż normalnie. Sądzę, że na ten sukces wpłynęła też duża ilość nauki oraz plan nauki który ostatnio stworzyłem razem z trenerami oraz użytkownikami forum, niesamowicie polepszyło to moją grę oraz dodało pewności siebie.

      Stoły były bardzo soft, na każdym miałem grube ryby które były głównym źródłem mojego dochodu. Ku mojego zdziwieniu nawet o godzinie 4 mimo spadku ogólnej liczby graczy liczba ryb pozostała bardzo podobna i dopiero około 5 zaczęła maleć. Na dodatek ryby grały wyjątkowo słabo, możliwe że gracze byli zmęczeni.

      Około godziny 4, po sześciu godzinach gry chciałem już skończyć ale było tyle ryb, że mimo zajęć w szpitalu na godzinę 9 postanowiłem zostać i zarwać nockę. Powiedziałem sobie, że skończę gdy przegram jakąś większą pulę i tak stało się około godziny szóstej o której wtopiłem w dokładnie jedno i następne rozdanie po nim, na tym samym stolę zestakowane AK preflop.

  • 6 odpowiedzi