Poprzednia edycja "miliona" w Ostravie...trochę spóźniony dojeżdżam na 3 poziom blindów 75/150
Jedna z pierwszych rąk
Staki wszyscy od 25-30k
Ondra (typowy czeski pokerzysta - ma kasę, tatuaże i dłuższe włosy z tyłu) otwiera z EP za 300, obok niego Czech-halibut (czyli spora ryba) call, następnie Polak (dziwny gość, który czasem zachowuje się normalnie a czasem jak idiota - może ma to coś dwubiegunowe jak Carrie z Homeland) również dokłada. Ja podnoszę piękne KK na guziku. Zastanawiam się nad sizingiem 3beta, żeby dostać dokładnie jeden call... Podbijam do 1700
Ondra Call, halibut call, Polak 4bet 15 000 ???
Ja snap allin i teraz się zaczyna... Ondra call, Halibut call, Polak call
Wiem, że mam przejebane
showdown:
Ondra 56o
Halibut KTo
Polak 99
Ja KK
Flop: 275
Turn 5
Ondra ma 100k
Ja udaję się do rejestracji.
Gdzie tu sukces?
Nikogo nie zwyzywałem, tylko powiedziałem standardowe GL, spokojnie się dokupiłem i przegrałem następne 3300Kr dostając brutalnego slowrolla od strasznie grubego Czecha dwie ręce przed końcem dnia 1B