Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby dostosować zawartość witryny do Twoich preferencji. Kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie. Aby uzyskać więcej informacji i zmienić swoje ustawienia, zapoznaj się z naszą Polityką plików cookie i Polityką Prywatności. Zamknij

Quit smoking challenge

    • nrb1337
      nrb1337
      Brąz
      na forum od: 20.03.2013 Posty: 581
      Siema!

      Miałem deal na rzucenie fajek do końca marca i pomyślałem, że może ktoś też chce rzucić i dołączy. Przed chwilą spaliłem ostatniego papierosa (ostatni nr miliard ) i prawdopodobnie chyba raczej na pewno był to już ostatni. :rolleyes:


      Kto do końca kwietnia spali najmniej wygrywa zdrowie i hajsy, a ten który odstawi całkowicie wygrywa życie i +100 do siły woli :truestory:


      Możemy podawać jakieś dane jak np. moje:
      :spade: palę 3 miesiące, przeważnie paczka dziennie. Były długoletni sportowiec (taekwondo), zacząłem palić mieszkając z 4 palaczami. Cena: powyżej 30zł za paczkę w UK.



      Mile widziane propozycje modyfikacji challenge'u . Rzućmy to w cholerę!

      Polecam - nrb1337

      Proszę o brak spamu i złośliwych komentarzy ze strony osób niezainteresowanych challengem.
  • 21 odpowiedzi
    • Pomarancza
      Pomarancza
      Brąz
      na forum od: 31.08.2011 Posty: 1 755
      Powodzenia. Dużo zależy od siły woli i od tego, czy zdążyłeś się fizycznie do nich przywyknąć, czy tylko psychicznie. Uzależnienie psychiczne, to tylko głupia ciągota do papierosów, fizycznie to zwykłe objawy odstawienia. Anyway, polecam to uczucie, kiedy nagle ma się dużo pieniedzy! ;)
    • halunoman
      halunoman
      Złoto
      na forum od: 23.10.2010 Posty: 824
      Siema

      Przestałem palić 83 dni temu po 14-tu latach palenia conajmniej paki dziennie i muszę przyznać, że jak czytam o "rzucaniu palenia" po 3ech miesiącach nałogu... To jest taka część mnie, która chciałaby Cię wyśmiać i pisać że "3 miechy to dupa nie nałóg".itp.. ale jest też ta druga, Ci trochę zazdrości tego, że masz do zmiany nazwyk trwający tylko 3 miechy a nie lata, czy też lat kilkanaście.

      Anyhow... powodzenia !

      Mały tip: (take or leave it): Szukaj motywacji w sobie, a nie w czynnikach zewnętrznych takich jak zaoszczędzone pieniądze. To jest złudnie przekonująca i łatwo mierzalna argumentacja/motywacja, jednakże powinna być w najlepszym przypadku zaledwie pobocznym powodem do zaprzestania kopcenia.

      gl !
    • nrb1337
      nrb1337
      Brąz
      na forum od: 20.03.2013 Posty: 581
      Wiem, że '3 miesięczny nałóg' dla wieloletniego palacza brzmi mało wiarygodnie więc sam traktuję to raczej jako nawyk do zmiany. Thx za rady :f_thumbsup:
    • DarekFCB
      DarekFCB
      Brąz
      na forum od: 08.02.2014 Posty: 608
      Witam :) Na początku powiem że sam paliłem 6 lat po paczce dziennie ... :rage: Ale rzuciłem to i jestem zadowolony , oczywiście od czasu do czasu kupię sobie paczkę ale to na jakąś imprezkę czy do meczu ale to na prawdę rzadko palę i nie czuję się jakbym był w nałogu .

      Wrócę teraz do słów halunoman mianowicie [/QUOTE]

      to jest podstawa przy rzucaniu bo w życiu pieniądze grają drugą role , pomyśl o tym że się trujesz http://www.cda.pl/video/19634a/Co-znajdziesz-u-palacza-w-plucach . Wiesz sam podchodziłem do rzucenia palenia kilka razy bo myślałem ile kasy idzie w błoto itd ale gdy miałem ochotę zapalić to myślałem a co tam z kasą i tak ją wydam na głupoty ... :facepalm: To jest najgorsze co może być !!! Musisz myśleć o sobie , zdrowiu swoim , dziewczyny która z Tobą przebywa czy innych znajomych . Oglądnij filmiki motywacyjne które wprowadzą Cię w silniejszą wole niż Ci się wydaje że posiadasz . Uwierz mi Tobie będzie łatwo to rzucić bo palisz krótko więc nie myśl że się nie da ! Musisz wierzyć w siebie i udowodnić to sobie że masz tą silną wole !! Tylko pamiętaj unikaj sytuacji w której sobie powiesz a tam zapale sobie jednego jak mnie częstuje czy coś w tym stylu bo od jednego się zaczyna :) A no i imprezek z kumplami bo jak się jest już po % to wystarczy że się ktoś spyta a już sięgniesz po papierosa :) )

      Pozdrawiam i życzę powodzenia ! No i pisz jak już tydzień nie będziesz palił bo to już mały sukces :)
    • DarekFCB
      DarekFCB
      Brąz
      na forum od: 08.02.2014 Posty: 608
      I jeszcze zapomniałem o tym co napisałeś '' Kto do końca kwietnia spali najmniej wygrywa zdrowie i hajsy '' - jeśli chcesz rzucić to odradzam rzucanie stopniowe bo jest o wiele trudniejsze !! Gdy przeczytasz tego posta masz już nie palić najlepiej przez tydzień ani jednego papierosa nawet wtedy gdy będziesz wściekły na coś , po prostu wtedy się zrelaksuj :) Jeśli biegasz to wyjdź ale daj sobie przed tym cel np : biegnę do tego punktu i wracam bo wtedy działa to pozytywnie ! Wyjdź do kina czy cokolwiek byle byś nie myślał o zapaleniu tego pi****** papierosa :) Ja podczas rzucania straciłem dużo pieniędzy na coś przyjemnego typu kino , basen itd ale opłacało się bo teraz już nie wydaje codziennie tych 13zł i do tego czuję się lepiej :)
    • Ziutas
      Ziutas
      Brąz
      na forum od: 28.03.2010 Posty: 536
      siema jeśli chcesz mogę Ci podrzucić na maila książkę Allana Cara Jak rzucić palenie,

      wiem że zaraz rzuci się na mnie stado hejterów jak książka może sprawić że rzucę ? ale tak zupełnie serio nie mam zamiaru bawić się w polemikę jak ktoś chce to zapraszam na prv wyślę na maila.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki :)
    • nrb1337
      nrb1337
      Brąz
      na forum od: 20.03.2013 Posty: 581
      Tak jest, nie zamierzam ograniczać o np. 5 dziennie bo to bez sensu. Albo palisz albo nie. Czekam na wypłatę i w piątek ruszam na basen - wysiłek fizyczny + endorfiny sprawiają, że czuję się jak 'mogę wszystko' jak za starych treningowych czasów.
      Do biegania wrócę dopiero za jakiś czas bo póki co mam totalnie rozregulowany organizm, pracuję po nocach, nieraz po 16h i śpię od 7 do 15. Póki co jestem przegrany ale walka trwa.

      @Ziutas - na priv będzie mail.

      Pozdro :fdrink
    • Ziutas
      Ziutas
      Brąz
      na forum od: 28.03.2010 Posty: 536
      zaproszenie przyjęte :)
    • nrb1337
      nrb1337
      Brąz
      na forum od: 20.03.2013 Posty: 581
      To ciekawe bo zapomniałem wysłać :badteeth:

      Już poszło
    • Fiszu
      Fiszu
      Brąz
      na forum od: 01.12.2010 Posty: 4 385
      Nie pale od poniedzialku. :truestory:
    • eatmyroll
      eatmyroll
      Brąz
      na forum od: 05.02.2010 Posty: 671
      Nie pale od 5-ciu miesiecy, a wlasciwie to pale ale e-papierosa a nie zwykle fajki :badteeth:

      Palilem 15 lat podchodzac pod koniec kariery pod 30 fajek na dzien. Rzucalem miliard razy, zadne tabexy, plastry, spraye itd nigdy nie pomagaly.

      Ok 9 miesiecy temu po raz pierwszy uzylem e-papierosa i udalo mi sie nie palic przez ponad 2 miesiece. Potem niestety byl wyjazd na wakacje + podwyzszona ilosc spozycia alkoholu= zaczalem od nowa.
      Po powrocie znowu podjalem probe i nie mialem papierosa w ustach do teraz.

      W sobote znowu wyjezdzam i zapewne historia sie powtorzy, bo wewnetrzny glos upomina sie o powrot do starych nawykow :deadhappy:


      Jest tylko jeden problem, papierosow niby nie pale ale e-papiersosa praktycznie nie wyjmuje z ust :yaoming :
      Zapewne przyjmuje dziennie wieksza dawke nikotyny niz gdy palilem normalne fajki.
      Dlatego tez zaraz po powrocie z wakacji, jezeli tylko uda sie nie powrocic do nalogu, chetnie dolacze do challengu w celu rzucenia e-papierosa...
    • Pomarancza
      Pomarancza
      Brąz
      na forum od: 31.08.2011 Posty: 1 755
      Protip: Można się wyzbyć nawyków, ale to bardzo trudne i zawsze zostaną w głowie. Natomiast łatwiej jest pozostawić nawyk, ale zmienić istotny szczegół jakim jest samo dokonywanie go. Jeżeli nawykiem staje się palenie za każdym razem kiedy dostaniemy impuls od naszego mózgu "chcę zapalić" wystarczy zrobić coś co przyniesie nam miłe uczucie porównywalne do tego jakie daje papieros. Np. można się rozciągnąć, wciąż parę głębokich oddechów itp. Poczujemy się lepiej, a co ważne w dłuższym okresie czasu nasz nastrój także się poprawi, jeżeli uda nam się nie palić.

      Nie polecam tabaki, gum antynikotynowych, plastrów, itd itp. To jest wydawanie pieniądzy na coś, co można osiągnąć bardzo łatwo ze własnym zakresie.
    • nrb1337
      nrb1337
      Brąz
      na forum od: 20.03.2013 Posty: 581
      Ten protip to przypadkiem nie z książki C. Duhigg'a?
    • Pomarancza
      Pomarancza
      Brąz
      na forum od: 31.08.2011 Posty: 1 755
      Napisane przez nrb1337
      Ten protip to przypadkiem nie z książki C. Duhigg'a?
      Dokładnie ;P
    • damniz
      damniz
      Brąz
      na forum od: 02.12.2012 Posty: 144
      Ja rzuciłem palenie 26 stycznia br. :D paliłem średnio 10 fajek dziennie, przy różnego rodzaju okazjach :fdrink paczkę też wypaliłem :facepalm:
      Pobrałem sobie z androida aplikacje QuitNow, która pokazuje mi na dzień dzisiejszy następujące statystki

      Dni bez papierosa 72

      Papierosy nie zapalone 723

      Pieniądze zaoszczędzone 498,87

      Czas zaoszczędzony 3 dni 18 minut

      Fajna apka aż się morda cieszy kiedy tam się zajrzy co jakiś czas :f_biggrin:

      Zastanawiam się również nad założeniem challengu "zbieram na wyprawkę sportową" :) chciałbym do końca kwietnia ugrać z 150$ na jakiś dresik do biegania buty i jakies słuchawki do mp3, żeby poprawić swoją kondycję i zdrowie

      BO sport to zdrowie :f_thumbsup:

      edit: podobno :f_grin:
    • nommine
      nommine
      Brąz
      na forum od: 07.04.2011 Posty: 943
      też korzystałem z quit now, ale że co chwile zmieniam soft na moim andku to i statystyki czesto idą sie "krochmalić"

      ale po kolei:

      Palę/Paliłem? od około 4-5 lat przez cały ten okres uśredniona ilość papierosów to 4-5 dziennie, były momenty że 2 paczki na dobę pękały jak np na rybki się jeździło, ale też takie że wcale przez jakiś czas i nie ciągnęło :rolleyes:

      Rzucałem... o matko 3-4 razyna poważnie i kilkanaście po pijaku z nastawieniem "od jutra nie pale" :) :yaoming : niesety tak nie zadziałało jak miało...

      E-papieros - niby fajne, niby mniej szkodliwe ale kasa dalej idzie w pizdu, i w sumie cały czas jesteś uzależniony wiec plan taki jakiś po chuju :ayfkm:

      Desmoxan - biorąc to coś rzuciłem na okres 2 miesięcy (albo inaczej nie paliłem przez 2 miesiace - bo rzucić się nie udało) imprezka, poźniej sylwester troche alko i innych specyfików i poszło... Ale za to przez pierwszy tydzień brania miałem zajebiste sny :) :D

      Teraz od kilkunastu dni znowu nie pale, wiem że to mało ale czuje się lepiej, i naprawdę doszedłem do wniosku że da się bez tego żyć.

      Najlepszy sposób na niepalenie to wizyta u znajomego/nieznajomego chorującego na raka płuc, albo na pierwszy lepszy oddział onkologiczny porozmawiać sobie z tymi ludźmi dla których ratunku niestety już nie ma.
      Ja miałem taką okazję, i teraz wiem że nic więcej nie jest potrzebne do rzucenia tego ścierwa.

      Dodatkowym - śmiesznym :coolface: bonusem rzucenia jest mniejszy udział we wspieraniu budżetu tego złodziejskiego Państwa bo akcyza to jakiś k$%@a dowcip jest... :truestory:
    • nrb1337
      nrb1337
      Brąz
      na forum od: 20.03.2013 Posty: 581
      I'm back.

      Do tej pory przegrywałem za każdym razem. Najdłużej to około 24h bez papierosa. Im więcej o tym myślałem tym więcej paliłem. Wróciłem nawet z 7-10 dziennie do 20.

      Dziś przed pracą po dojechaniu na miejsce standardowo 2 fajki w kilka minut. W trakcie pracy mam sporo czasu na myślenie i wydaje mi się, że właśnie dzisiaj doszedłem do konkretnych wniosków.

      Wcale nie chciałem rzucić. Może gdzieś tam w głębi chciałbym ale nie mogłem. Dlaczego? Tu pojawia się dziwna przypadłość. Zdarzyło Wam się kiedyś czuć jakbyście bali się sukcesu? Patrząc wstecz na swoje życie odnoszę wrażenie, że właśnie tak to wyglądało - od zawsze. Zamiast działać myślę co mógłbym osiągnąć. Zamiast realizować pomysły i plany, poprzestaję na myśleniu i marzeniach. Boje się osiągnąć sukces? 'Kurwa, jak to będzie jeśli się uda? Jak zniesiesz fakt, że odniosłeś sukces kiedy przez całe życie przyzwyczajałeś się do przegrywania z samym sobą?' Ludzie potrafią być naprawdę zagubieni.

      Zszedłem na przerwę z przekonaniem, że papierosy nie są mi absolutnie do niczego potrzebne. Zupełnie na luzie przyjąłem do siebie, że nie chcę palić tego syfu. Jak nigdy do tej pory w próbach rzucenia - odblokowałem się psychicznie. Nawet siedząc w palarni ze znajomymi, poczułem się wolny jak kiedyś i od tej pory nie zapaliłem. To jest ten moment, i'm gonna make it.

      I dzięki i cześć, krótkoterminowy nałogowy palacz.
    • eatmyroll
      eatmyroll
      Brąz
      na forum od: 05.02.2010 Posty: 671
      A mi sie wydane, ze palaczem nie przestaje sie byc nigdy.
      Ja znowu pale po 6 miesiacach na e-papierosie i juz nawet nie mam ochoty probowac od nowa rzucic.

      Mam sporo znajomych, ktorzy wrocili do nalogu po latach i doszedlem do wniosku, ze tak naorawde dopoki sytuacja zdrowotna mnie do tego nie zmusi bo nie przestane palic.

      Co do sukcesu to mi wlasnie jego poczucia brakuje podejmujac kolejne proby, bo tak naprawde wiem, ze fail moze czaic sie za rogiem kazdego dnia.
      Mialem juz dwie polroczne przerwy a jednak znowu pale - dlaczego wiec mialbym myslec, ze nie powroce do nalogu po roku, dwoch czy dziesieciu.

      Kuzwa nawet z pocieta roslinka owinieta papierem nie umiem wygrac :badteeth:
    • halunoman
      halunoman
      Złoto
      na forum od: 23.10.2010 Posty: 824
      Napisane przez eatmyroll
      A mi sie wydane, ze palaczem nie przestaje sie byc nigdy.
      ...
      Co do sukcesu to mi wlasnie jego poczucia brakuje podejmujac kolejne proby, bo tak naprawde wiem, ze fail moze czaic sie za rogiem kazdego dnia.
      Mialem juz dwie polroczne przerwy a jednak znowu pale - dlaczego wiec mialbym myslec, ze nie powroce do nalogu po roku, dwoch czy dziesieciu.
      NIGDY ! Jak z każdym uzależnieniem... możesz być ewentualnie uzależniony, ale nie zażywający... to samo tyczy się innych uzależnień.

      Każdego dnia możesz wrócić do czynnego nałogu nieważne jak długo już nie palisz.<= Jeżeli to w pełni zaakceptujesz to poczynisz duży krok w stronę abstynencji. Nie ma gwarantów abstynencji. Jest wiele różnych rzeczy, które pomagają w niej wytrzymać, ale nic Ci jej nie zagwarantuje. Nie ma panaceum.

      Odstawiłem pety w styczniu tego roku, po kilkunastu latach palenia i pozornie banalną rzeczą, ale dla mnie osobiście bardzo motywującą rzeczą jest przejeżdżanie rowerem koło centrum onkologii, gdzie regularnie widzę tam koło bocznego wejścia do budynku staruszków i starowinki w szpitalnych szlafrokach, nierzadko na wózkach, albo z butlą tlenową w drugiej ręce, stojących i palących... Wtedy uruchamia mi się taki długi ciąg następującyh po sobie refleksji, z których ostatnią jest "Nigdy kurwa nie będę jednym z tych ludzi! Nigdy!"

      To tyle. Wytrwałości życzę :) !
    • 1
    • 2