Ta strona wykorzystuje pliki cookie, aby dostosować zawartość witryny do Twoich preferencji. Kontynuując korzystanie z serwisu, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookie. Aby uzyskać więcej informacji i zmienić swoje ustawienia, zapoznaj się z naszą Polityką plików cookie i Polityką Prywatności. Zamknij

2 FT i czwarte miejsca...ale ten niedosyt...

    • gregorwmi
      gregorwmi
      Brąz
      na forum od: 28.03.2010 Posty: 17
      Witajcie :)
      Piszę ten wątek, ponieważ z jednej strony bardzo się ciesze z wczorajszego wieczoru...Z drugiej jednak strony czuje niedosyt, ale może wytłumaczę o co chodzi...

      Zagrałem wczoraj wieczorem równolegle dwa turki za PS - jeden za 5,10$ - 10K, drugi również za 5$ tyle, że knockaut.

      Przyznam, że bardzo się ucieszyłem jak w jednym jak i drugim byłem już w pierwszej setce - ale wiadomo final table jest najciekawszy ;) Nie będę opisywał przebiegu turnieju, ponieważ były wzloty i upadki - mniejsza z tym.
      W każdym razie po trzech godzinach w jednym i drugim turnieju znalazłem się na FT - w pierwszym jako chipleader, w drugim byłem trzeci. Bardzo fajnie się wszystko zanosiło, ponieważ moim celem znalazły się dwa pierwsze miejsca. Ale może do rzeczy, ponieważ bardzo chciałbym się Was spytać o radę.

      W pierwszym otóż zostało nas już tylko czterech - byłem chipleaderem i było wszystko ok. Do czasu...Będąc na bb dostaje Q9o, diler limpuje będąc drugim stackiem, ja czek. Flop nam przyniósł 579 rainbow. I tutaj się mam wielką rozkminę. Stwierdziełem, że nie będe czekał ponieważ gracz który ze mną grał był raczej rzeźnikiem. Zatem zagrałem 3/4 puli, a on bez namysłu wsunął allin. Myślę sobie może jakiś set, może jakaś over, coś mi tu nie gra - po wykorzystaniu czasu spasowałem i zaraz potem byłem ostatnim stackiem. Mając 6 bb i grając na dużej wsunąłem allin z Q10o na min raise, dostałem call z K10o i było po turnieju - skończyłem czwarty ~900$.

      No ale walczyłem dalej na drugim FT ;-). i Tu również w pewnym momencie zostało nas czterech. Ja znowu chipleader stwierdziłem, że ten chociaż turniej muszę wygrać! W pewnym momencie ja z pewnym typkiem mieliśmy około 2 000 000 żetonsów, trzeci około miliona i czwarty z 5bb z 350 000, więc nie jest źle. Dostaje w końcu QQ, lecz niestety gość przede mną z tą samą ilością żetonów zagrał allin około 22bb - myślę sobie - pewnie ma jakąś małą parę, może KQ, sam nie wiem, ale na pewno chce postawić na allin shorta, który był na bb. Po chwili namysłu widząc już siebie na pierwszym miejscu zagrałem call. Patrzę A7o. Jest ok. flop 893 rainbow, turn (Grrrr) AS, i nic nie znaczący river. I tak oto w jednym jak i drugim turku skończyłem czwarty.

      Jestem ogólnie zadowolony jednak czuję niedosyt. Bierze to się z tego, że w pierwszym i drugim turnieju byłem tak blisko, a jednak z chipleadera skończyłem na czwartym miejscu. No i dwa wątpliwe rozdania w których proszę o pomoc. Pierwszy turniej - wspomniane Q9o i top para na flopie - warto było callowac tego allina czy dobrze, że odpuściłem? Gracz ogólnie był loose także sam już nie wiem - gryzie mnie, że mogłem callnać i mieć duuuużo żetonów ;-) i wygrać ten turniej.
      I drugi turniej i moje QQ - jak wspomniałem miałem jeden z dwóch największych stacków i pech chciał, że akurat drugi deep walnął allin. Zastanawia mnie tylko czy warto było callować czy jednak odpuścić te damy i poczekać, aż chociażby short odpadnie (odpadł zaraz po mnie wchodząc 79s allin o.O). Przez taki obrót sytuacji skończyłem czwarty również z ~900$, a short już się załapał na czterocyfrówkę...^^

      Cieszę się z osiągnietego wyniku, lecz czuje, że wspomniane rozdania mogły być nieoptymalne. Co sądzicie?
  • 7 odpowiedzi
    • Thorek
      Thorek
      Brąz
      na forum od: 25.12.2007 Posty: 59 937
      Gratulacje czwartych miejsc, ale jeśli zastanawiasz się, czy dobrze rozegrałeś damy, bo przeciwnikowi doszedł 3-outer na turnie, to jeszcze dalek droga przed tobą. Życzę ci jednak powodzenia na tej drodze i mam nadzieję, że będzie ona ukwiecona shipami :) .
    • gregorwmi
      gregorwmi
      Brąz
      na forum od: 28.03.2010 Posty: 17
      Dzięki :) Zastanawiam się dlatego, bo nie wiem czy nie warto było zrzucić owych dam ze względu jednak na swój deep stack - (jak wspomniałem miałem tyle samo co gość z A7o) i dać się spokojnie wyeliminować shortowi...(?) a wiadomo, że kolejne miejsce to już 500$ więcej...0.0
    • bek0n
      bek0n
      Brąz
      na forum od: 05.11.2008 Posty: 426
      Q9 od gracza zalezy i od stackow (nie napisales) - ale pewnie powinienes to callowac skoro po rozdaniu zostalo Ci tylko 6bb.

      Co do QQ to jest snapcall - poczytaj troche o ICM - albo obadaj sobie ta reke w jakims ICM kalkulatorze
    • xerrorPL
      xerrorPL
      Brąz
      na forum od: 27.07.2010 Posty: 362
      powiem Tobie że miałeś silną rękę czasem tak już bywa :)
    • Rumunus
      Rumunus
      Brąz
      na forum od: 14.08.2011 Posty: 704
      Czyli wygrałeś 900+900=1800$
      :sdrink
    • gregorwmi
      gregorwmi
      Brąz
      na forum od: 28.03.2010 Posty: 17
      Napisane przez bek0n
      Q9 od gracza zalezy i od stackow (nie napisales) - ale pewnie powinienes to callowac skoro po rozdaniu zostalo Ci tylko 6bb.

      Co do QQ to jest snapcall - poczytaj troche o ICM - albo obadaj sobie ta reke w jakims ICM kalkulatorze
      Z tym Q9 cały czas byłem deepem, a gość który allinował był drugi pod względem żetonsów. Oczywiście po tym rozdaniu on był chipleaderem, a ja cały czas posiadałem drugą pozycję - jednak kilka dzwinych rozdań potem i zostałem shortem...

      W każdym razie miałem zaużmy 30bb, a ten kolo z 25bb i znowu allin na takim flopie mając przewagę na stole jakoś mi się nie podobał. Jednak z perspektywy czasu zaczynam myśleć czy nie byłby to dobry call. Gość raczej grał loose i ten limp na pre. Z drugiej strony jakoś to podejrzane :P o.O
    • gregorwmi
      gregorwmi
      Brąz
      na forum od: 28.03.2010 Posty: 17
      Napisane przez Rumunus
      Czyli wygrałeś 900+900=1800$
      :sdrink
      Dokładnie tak także jest się z czego cieszyć choć przyznam, że było tak blisko, że naprawdę zacząłem wierzyć na dwa pierwsze miejsca :)