[NL2-NL16] AQ 10NL, bluff

    • McBurak
      McBurak
      Platyna
      na forum od: 18.05.2008 Posty: 1 834
      Known players:
      Position:
      Stack
      CO:
      $21,19
      Hero:
      $10,68

      0,05/0,1 No-Limit Hold'em - Ante: $0,02 (6 handed)
      Hand recorder used for this poker hand: Elephant 0.88 by www.pokerstrategy.com.

      Preflop: Hero is BU with A:heart: , Q:spade:
      2 folds, CO raises to $0,40, Hero calls $0,40, 2 folds.

      Flop: ($1,07) 7:diamond: , 4:club: , 2:club: (2 players)
      CO bets $0,7, Hero raises to $1,80, CO calls $1,10.

      Turn: ($4,67) 7:club: (2 players)
      CO checks, Hero bets $2,7, CO calls $2,70.

      River: ($10,07) 3:club: (2 players)
      CO checks, Hero bets $5,76 (All-In), CO folds, Hero gets uncalled bet back (All-In).

      Final Pot: $10,07



      Witam, ta reka nie daje mi spokoju. Generalnie na NL10 ciezko jest wygrywac grajac czyste ABC i czasami trzeba sprobowac bluffu - czy to jest dobry spot?

      Pre: moglem 3betowac for value spokojnie, jednak przeciwnik jest na tyle ogarniety, ze raczej mnie tu nie callnie OOP. Poza tym CO vs BU to czesty resteal, wiec narazam sie na light 4bet (nieprawda jest, ze na NL10 nie 4betuja light, ja sie pare razy na takie zagranie nadzialem). Z drugiej strony, AQ bije jego zakres otwarcia co CO na glowe, wiec call.

      Flop: ja nic nie trafiam, jednak flop nie trafia tez w zakres przeciwnika. Stad proba c/r. Repuje w tym momencie seta, fd lub 88-TT, ewentualnie jakas siodemke.

      Turn: przeciwnik sprawdzil i poczekal turn. W tym momencie obstawiam, ze to on ma cos z zakresu 88-TT, ewentualnie nawet 55-66. Karta na turn spada idealna do blefu - spada tylko prawdopodobienstwo seta siodemek, za to flush trafil i jego pare bije tez siodemka. Stad drugi barrel, chociaz jak teraz patrze, to troche za niski.

      River: przeciwnik sprawdzil i mam juz zamiar odpuscic to rozdanie, ale na river spada bardzo ciekawa karta. Po jego checku odpada slowplayowany full (gralby bet zeby wyciagnac value od wszystkich trefli), prawdopodobnie odpada tez as trefl - zwlaszcza ze wygladalem na mocno zwiazanego z pula. Stad rozpaczliwy shove na river. Repuje w tym momencie dosc waski zakres, ale w sumie podobny do tego z flopa - sety i flushe. Rzecz jasna z kazdym treflem przeciwnik mnie sprawdza, ale szansa na to, ze go ma to teoretycznie 1:1, a as played powiedzialbym ze nawet nieco mniejsza. Ryzykuje 5,76 zeby wygrac 10,07, czyli jesli dobrze licze zeby to bylo EV+ musi sie udac w okolo 40% przypadkow (36% konkretnie) - wiec mimo, ze wyglada to na bardzo desperackie zagranie, nie jest chyba takie zle.
  • 4 odpowiedzi
    • AutystycznyAndrzej
      AutystycznyAndrzej
      Złoto
      na forum od: 12.01.2009 Posty: 7 676
      Napisane przez McBurak
      Witam, ta reka nie daje mi spokoju. Generalnie na NL10 ciezko jest wygrywac grajac czyste ABC i czasami trzeba sprobowac bluffu - czy to jest dobry spot?
      ...

      Naprawdę wygrywa się grając ABC. Tylko najwyraźniej coś robisz źle. Trudno określić co konkretnie. Może problem leży w table selection? Na NL10 powinieneś mieć zawsze fisza (dwóch, trzech?) na stoliku i kiedy ich zbustujesz i zostaną TAGi, to zmieniasz stolik - proste.


      Pre: ok.

      Flop: ja nic nie trafiam, jednak flop nie trafia tez w zakres przeciwnika. Stad proba c/r. Repuje w tym momencie seta, fd lub 88-TT, ewentualnie jakas siodemke.
      Ogólnie board jest w miarę ok do bluff raise. Tylko musisz się siebie zapytać: "co chcę wyrzucić?" i "co i kiedy rywal zrzuci?". Ponadto zastanów się czy bluff raise > float.

      Odpowiedz na te dwa powyższe pytania:

      "co chcę wyrzucić?"
      "co i kiedy rywal zrzuci?"
    • McBurak
      McBurak
      Platyna
      na forum od: 18.05.2008 Posty: 1 834


      Naprawdę wygrywa się grając ABC. Tylko najwyraźniej coś robisz źle. Trudno określić co konkretnie. Może problem leży w table selection? Na NL10 powinieneś mieć zawsze fisza (dwóch, trzech?) na stoliku i kiedy ich zbustujesz i zostaną TAGi, to zmieniasz stolik - proste.


      Pre: ok.
      Hm, na to nie wpadlem, generalnie wybieram zawsze stoliki z najwyzszym srednim vpip, nie patrzac na nic innego - moze czas zaczac, bo faktycznie czesto zdarzalo mi sie grac nawet z 5 regami przy stoliku, i to LAGami, a nie TAGami. Chyba czas na aktywniejsze table selection.



      Ogólnie board jest w miarę ok do bluff raise. Tylko musisz się siebie zapytać: "co chcę wyrzucić?" i "co i kiedy rywal zrzuci?". Ponadto zastanów się czy bluff raise > float.

      Odpowiedz na te dwa powyższe pytania:

      "co chcę wyrzucić?"
      "co i kiedy rywal zrzuci?"
      Hm, juz chyba wiem dlaczego to nie ja jestem judgem ;) Faktycznie, ten raise wyglada jak "raise for information" (copyrigth Gabe Kaplan), co jest raczej bez sensu, bo zrzucaja mi tylko gorsze rece.

      Z drugiej strony float by mnie postawil przed ciezka decycja na turn, niezaleznie od tego co zagra przeciwnik - w razie betu calldown z A high niezbyt mi sie podoba, a co on czeka? Glownie pary, z ktorymi bedzie pewnie callowac turn. A z kolei jesli zdecydowalem sie na slowplay preflop, to fit or fold wydaje mi sie strasznie weak.

      Czyli, reasumujac, jak ty bys zagral te reke?
    • AutystycznyAndrzej
      AutystycznyAndrzej
      Złoto
      na forum od: 12.01.2009 Posty: 7 676
      Odnośnie table selection, to naprawdę warto np. za każdym razem kiedy jesteś na BTN wyrobić sobie nawyk że "sprawdzasz" czy stolik jest dobry. Kursor nad każdego gracza i: "czy on jest fiszem?", "czy on mnie denerwuje?" i jeśli coś Tobie przeszkadza, albo gdy nie masz powodu żeby siedzieć na tym stole zmieniasz go. Jak grasz na FTP/Starsach, to możesz regsów znakować kolorkami i ich łatwiej unikać.

      Jeśli chodzi o rozdanie, to naprawdę chodzi o te dwa pytania:

      "co chcę wyrzucić?"
      "co i kiedy rywal zrzuci?"

      "Co chcę wyrzucić" z jednej strony faktycznie pokazuje że na flopie on spasuje głównie ręce które bijesz - ale zebranie pieniędzy nie jest złe. Ale chodzi też o to: "co i kiedy rywal zrzuci?", wtedy zobaczysz że oponent od razu poddaje na flopie np. KQ ale calluje z TT i jeśli betujesz na turnie, to właśnie z TT chcesz go zrzucić.

      "co i kiedy rywal zrzuci?"

      Zacznijmy od początku, co otwiera? Zapewne coś w stylu:

      22+,A2s+,K9s+,Q9s+,J9s+,T9s,97s+,86s+,75s+,65s,A7o+,KTo+,QTo+,JTo,T9o,98o czyli 28% rąk.

      Jeśli cbetuje 100%, gdy zagrasz raise, wtedy zrzuci wszystko poza:

      65/FD/7x/88+/22/44
      77+,44,22,AcKc,AcQc,AcJc,AcTc,Ac9c,Ac8c,Ac7c,Ac6c,Ac5c,Ac4c,Ac3c,Ac2c,KcQc,KcJc,KcTc,Kc9c,QcJc,QcTc,Qc9c,JcTc,Jc9c,Tc9c,9c8c,97s,87s,8c6c,75s+,6c5c,A7o = 8.5% rąk.

      Czyli w przybliżeniu masz 70% fold equity = profit.

      Czyli gdy jesteśmy na turnie, to mamy powyższy zakres. Najwyraźniej nadziałeś się na te 8.5% rąk które może kontynuować, czy warto kontynuować blef? Zależy... On ma w miarę przyzwoitą rękę.

      Tutaj jest sytuacja gdzie się przydadzą ready odnośnie tego:

      - czy 3betuje FD?
      - czy zrzuci JJ na turnie?
      - czy zrzuci TT z FD na turnie?

      Zaczyna się coś czego nie lubię, czyli próba wyrzucenia rywala z overpair albo lepiej. Jeśli nie znam gracza, to wolę odpuścić. Barrelowałbym gdybym wiedział że oponent będzie 3betował flop z FD, wtedy jego zakres składa się głównie z jednej pary która boi się tego koloru.

      Gorzej jak gra bet/call z FD, wtedy na turnie masa jego rąk to kolor, a ponadto nie zrzuci AA-QQ z FD.

      Blef flop jest ok jeśli rywal cbetuje za dużo.
      Blefując turn ryzykujesz więcej i stawiasz czoło mocniejszemu zakresowi.




      Trochę za długie wyszło i jakieś takie mało czytelne... Wersja skrócona:

      Preflop: call jest okej, ponieważ zatrzymujesz jego słabe asy i masz pozycję.

      Flop: jeśli rywal cbetuje za wiele, wtedy masz najlepszą rękę.

      #1 Można raisować żeby zebrać $ od KQ czy JT, wtedy...
      Turn: bet jest mocno zależy od rywala ponieważ nie masz pewności że oponent spasuje TT z FD a ponadto rywal może mieć sporo gotowych kolorów w swoim zakresie, dlatego bez mocnych readów odpuszczam.

      #2 Można callować, żeby... spróbować dojść na showdown o ile rywal nie będzie barrelował zbyt wiele. Czasami można na turnie spróbować go wyrzucić z jakiś rąk, zależy od turna. Na tym turnie po prostu gram check behind i idę na showdown, ponieważ niektórzy będą grali c/c z TT.

      To wszystko było przy założeniu że rywal cbetuje zbyt wiele, gdy ma cbet ~60-70%, to najwyraźniej wie że ten board nie jest idealny do cbeta i od razu można odpuścić niż spłacać mu nutsy.
    • McBurak
      McBurak
      Platyna
      na forum od: 18.05.2008 Posty: 1 834
      Ok, dzieki za analize, wcale nie byla za dluga ;) I przyda sie mysle na przyszlosc.